sobota, 9 czerwca 2018

Jak to jest?

Czasem zastanawiam się jak działają niektóre znajomości.

Potrafisz rozmawiać z kimś 24/h, mówić tej osobie wszystko, ufać jej, a po rozstaniu nie czuć niczego. Człowiek jest w twoim życiu przez długi okres czasu i nagle znika.
A ty nie czujesz nic.
Brak codziennych telefonów, wiadomości z rana - nie robi to na tobie większego znaczenia. Zupełnie tak, jakbyś cofnął się w czasie. Nic.

Są jednak takie osoby, których brak odczuwasz bardziej. Kłócisz się, bez powodu, tracisz ją. 
I świat nagle się załamuje. W nocy nie możesz zasnąć. Atak paniki pojawia się gdy tylko usłyszysz imię tej osoby. Normalne funkcjonowanie nie jest możliwe. 
Uspokajasz się po kilku tygodniach.
Przypadkiem zauważasz go na ulicy.
Wszystko wraca.
Jesteś w błędnym kole.

Jak to jest?

Tracąc relację z ludźmi, których emocjonalnie traktowałeś w ten sam sposób, tylko jedna z tych osób miesza ci w głowie.

Czy to twój mózg ukrywa przed tobą niektóre uczucia?
Czy wyparłeś je z siebie, bo się ich boisz?

A może stałeś się czyimś niewolnikiem?

Jak to jest?

wtorek, 14 listopada 2017

Krok.

Często rozmyślam o przemijaniu.
Nagle dociera do mnie, że czas idzie do przodu, a ja stoję w miejscu. Zaczynam myśleć. Zastanawiać się. 
Ile już straciłam, 
ile okazji przegapiłam, 
ile razy uciekłam.
Na myśleniu upływają kolejne minuty.
Próbuję zrobić krok naprzód. Być może za duży.
Spróbuj, może się uda. 
Stop. 
Nie słyszę swoich myśli.
Nie wiem gdzie jestem.
Czas upływa.
Robi mi się gorąco.
Nie mogę się ruszyć.
Zapomniałam jak się oddycha.
Cała się trzęsę.

Minęło. 

Z oczu zaczynają mi płynąć łzy.
Nie potrafię opisać uczucia, jakie towarzyszy człowiekowi, gdy uświadamia sobie, że nie potrafi sobie sam ze sobą poradzić.
Chcę wysłać komuś wiadomość. Poprosić o pomoc.
„Nie mam siły zajmować się Twoimi bzdurami” - czytam.
Siedzę. Płaczę. Próbuję poukładać to wszystko sama. Nie potrafię. Nie tak szybko.
Znowu myślę o czasie. 
Wciąż idzie do przodu.





Też chciałabym zrobić krok do przodu. 

środa, 20 września 2017

Zdążyłam.

Szczerze? Nie potrafię zacząć pisać.
Tyle się wydarzyło, tyle czasu minęło.
Zdążyłam osiągnąć sukces w terapii.
Zdążyłam się rozstać, zejść i znowu rozstać się z nim.
Tym razem na wieki. 
Zdążyłam dowiedzieć się jak mocno byłam oszukiwana przez 2 lata.
Zdążyłam zorientować się, że tkwiłam w toksycznym związku.
Zdążyłam zorientować się, że osoba która gardziła samobójcami sama wybrała śmierć.
Zdążyłam zapomnieć o sukcesie, który osiągnęłam.
Zdążyłam dostać skierowanie na oddział.

Czasem nie potrafię zrozumieć w jaki sposób znalazło się we mnie tyle siły i w jaki sposób przetrwałam już tyle.
Gnębienie i znęcanie się nade mną w szkole, chory ojciec, śmierć chłopaka, który okazał się toksycznym oszustem grającym na dwa fronty.

Mój mózg stan depresji uważa za stan bezpieczny.
Lekarz powiedział, że jeśli tego nie pokonam, to może się to przerodzić w zaburzenia osobowości.

Zastanawiam się, czy ktoś nie robi na mnie przypadkiem eksperymentu, czy może nie próbuje zobaczyć jak długo jeszcze wytrzymam.

Chociaż w sumie...
Nic już nie wiem.
krzywe i nieprzewidywalne, jak moje życie.




piątek, 19 maja 2017

Ucieczka.

Odkąd pamiętam zawsze uciekałam.
Ktoś spojrzał się na mnie krzywo - stwierdziłam, że nie można więcej się z nim kontaktować, coś poszło nie tak, jak bym chciała - poddawałam się.
Jestem tak uparta, że nikt nie potrafił mnie przed tym powstrzymać.

czwartek, 18 maja 2017

Krewetki ze szpinakiem i pomidorami

Tym razem coś trudniejszego i na obiad.
Moje ulubione krewetki ze szpinakiem i pomidorami. Danie nie jest bardzo tuczące, więc osoby na diecie lub te, które nie lubią tłustego jedzenia będą mogły spróbować. 


środa, 17 maja 2017

Genialna jajecznica BEZ oleju i masła!


Od ponad dwóch miesięcy zmieniam swoje nawyki żywieniowe. Mam ustaloną dietę i nie jem już pizzy zamiast śniadania, obiadu i kolacji.


Co tydzień dostaję jadłospis, który i tak modyfikuję na swój sposób - oczywiście tak, aby nadal zapewnić sobie wszystkie wartości odżywcze i jeść zdrowo.
Nie posiadam parowaru, dlatego zrobienie jajecznicy na parze było dla mnie dość kłopotliwe. 
Z pomocą przyszła koleżanka mojej Mamy, która dała mi świetną wskazówkę, którą chciałabym się z Tobą podzielić.

poniedziałek, 8 maja 2017

Kłamstwo.

Zastanawiałam się nad tym, dlaczego ludzie kłamią. Rozmyślałam, że może po to, żeby było im łatwiej, może żeby się przypodobać.
Doszłam do wniosku, że prawie w każdym przypadku kłamiemy ze strachu, ale nie o tym będzie dzisiejszy post. Chyba. Piszę go na żywca, więc nie wiem.